W sidłach namiętności – o „Płomieniu Crossa” Sylvii Day

0
310

Czy miłość, która wybucha nagle i niespodziewanie wielkim płomieniem ma szansę przetrwać w zderzeniu z rzeczywistością? Czy nie wypali się zbyt szybko, pozostawiając po sobie jedynie zgliszcza i popiół? Los sprawia różne niespodzianki, nie zawsze przyjemne – jak zatem będzie w przypadku bohaterów „Płomienia Crossa”?

Dlaczego sięgnęłam po książkę Sylvii Day „Dotyk Crossa”?

„Dotyk Crossa” przeczytałam już jakiś czas temu i nie ukrywam, że książka ta przypadła mi do gustu. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że podobała mi się znacznie bardziej aniżeli „50 twarzy Greya” – nie sposób uniknąć porównań. Postanowiłam zatem sięgnąć po następne części cyklu, który stał się bestsellerem na całym świecie, by dowiedzieć się, jak potoczyły się losy Evy i Gideona. Wciągnęłam się błyskawicznie – powieść czyta się dosłownie jednym tchem.

Kim jest autorka książki Sylvia Day?

Sylvia Day to amerykańska pisarka o japońskich korzeniach. Specjalizuje się w powieściach romantycznych, chociaż w jej dorobku znajdują się również pozycje zawierające elementy paranormalne, futurystyczne bądź historyczne. Najbardziej znana jest jako autorka erotycznego cyklu, którego głównymi bohaterami są Eva Tramell i Gideon Cross. Pierwsza część tej serii została w 2012 r. okrzyknięta przez Amazon.com najlepszą powieścią. Sylvia Day pisze również pod pseudonimami Livia Dare i S.J. Day.

O fabule książki „Płomień Crossa” słów kilka

Jeżeli planujecie przeczytać „Płomień Crossa”, do czego zresztą gorąco Was namawiam, najpierw zapoznajcie się z pierwszą częścią słynnego cyklu autorstwa pani Day, a mianowicie z „Dotykiem Crossa”. Dobrze jest mieć bowiem zachowaną ciągłość zdarzeń. W „Płomieniu Crossa” Eva i Gideon stają przed bardzo dużym wyzwaniem, jakim jest walka o ich związek. Nie jest to proste z wielu powodów – w głównej mierze dlatego, że komunikacja pomiędzy tym dwojgiem jest mocno zaburzona. Eva jest nadmiernie zazdrosna o swojego ukochanego, on zaś nie mówi jej o wszystkim – i to właśnie wzbudza w niej mnóstwo wątpliwości. Do tego Gideon staje się coraz bardziej zaborczy i dopada go przemożona chęć kontrolowania partnerki na każdym kroku. Nic w sumie dziwnego, że doprowadza ją to do szału. Ciągle się zatem kłócą, ale zamiast usiąść i porządnie przegadać problem, po każdej awanturze lądują w łóżku.

Wokół tematu przewodniego, jakim jest związek Evy i Gideona, pojawia się wiele interesujących wątków pobocznych, które uatrakcyjniają powieść. Czytelnik ma sposobność poznać m.in. ojca głównej bohaterki oraz jej byłego faceta, który próbuje namieszać pomiędzy nią a Crossem, a także młodszą siostrę Gideona.

Jeśli natomiast chodzi o sceny erotyczne, to jest ich na pewno mniej niż w pierwszej części, ale to naprawdę w niczym nie przeszkadza. Jednakże ten element nadal pozostaje bardzo ważnym aspektem książki przydającym jej pikantnego smaku.

Moja opinia na temat książki „Dotyk Crossa” Sylvii Day

„Dotyk Crossa” to znakomity sposób na oderwanie się od rutyny dnia codziennego. Sylvia Day udowadnia tą powieścią, iż jest szalenie utalentowaną pisarką. Dla mnie osobiście największym atutem książki jest to, że autorka nie skupia się na kwestiach związanych z seksem, ale kładzie spory nacisk na pokazanie skomplikowanych relacji pomiędzy głównymi bohaterami. Niczego im nie ułatwia. Jeśli chcą być ze sobą szczęśliwi, muszą stawić czoła wielu przeciwnościom – a nade wszystko swoim własnym demonom z przeszłości nieustannie kładącym cień na ich miłości.

Kolejny plus za sceny erotyczne. Są fajnie przedstawione, co wbrew pozorom nie jest wcale taką prostą sprawą, jak mogłoby się wydawać. Sylwia Day ma na szczęście lekkie pióro i znakomicie sobie z nimi radzi. Nie ucieka się do zabiegów stosowanych przez wielu pisarzy na okoliczność tego typu opisów. Nie znajdziecie tu żadnego udziwniania na siłę i bezsensownych powtórzeń, co w prozie erotycznej niestety bardzo często się zdarza.

W książce nie brakuje emocji, wprowadzony jest też wątek kryminalny, dzięki czemu dramaturgia całości jest utrzymana na wysokim poziomie. To sprawia, że „Dotyk Crossa” przyciąga niczym magnes i trudno oderwać się od jej lektury. Autorka umiejętnie buduje napięcie, więc na zbyt małą ilość wrażeń nie ma co narzekać. Narracja jest prowadzona w taki sposób, że sama niejednokrotnie czułam się uczestniczką poszczególnych wydarzeń. Zżyłam się z bohaterami i bardzo ich polubiłam, trzymając jednocześnie kciuki za to, by wszystko pomiędzy nimi ułożyło się dobrze.

Czy warto kupić książkę „Dotyk Crossa”?

Pomimo tego, iż fabuła rozwija się w dość przewidywalny sposób, „Dotyk Crossa” to książka warta zainteresowania. Autorka zadbała o to, aby zaserwować czytelnikowi solidną dawkę wrażeń osnutych woalką tajemniczości. Język, jakim posługuje się Sylvia Day, jest przyjemny i pełen polotu, więc czas przy lekturze dosłownie pędzi jak szalony. Nawet się nie obejrzałam, jak dotarłam do ostatniej strony.

Powieści erotyczne cieszą się obecnie ogromną popularnością. Przeczytałam ich całkiem dużo i zapewniam Was, że z tego typu literaturą wcale nie jest tak, że wszystko jest na jedno kopyto. „Dotyk Crossa” jest najlepszym tego dowodem – namawiam Was do tego, abyście się sami o tym przekonali.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here